poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Rozdział 19




Następnego dnia wróciliśmy z Harrym do domu. Mieliśmy jeszcze tydzień wolnego, ale nie widywaliśmy się z loczkiem, miałem kilka spraw do załatwienia. Za siedem godzin rozpoczynały się lekcje, a ja zamiast spać rozmyślałem na różnymi rzeczami. Zastanawiałem się nad tym co by było gdybym zostawił Harry'ego, w jakikolwiek sposób. Wiem, że jestem gotów zrobić wszystko żeby był szczęśliwy, ale chyba go zawiodę. On mnie kocha, a ja będę musiał go zostawić, jestem bezradny, nic nie mogę z tym zrobić.


   *Harry*

Stałem naprzeciwko klasy, w której za chwilę miałem mieć lekcje czekając na Louisa. Jeszcze nie przyszedł, co zaczynało mnie martwić. Nagle z innego korytarza wyszedł Zayn z chłopakami. Ku mojemu zaskoczeniu kazał im zaczekać i podszedł do mnie.

- Hej Hazz.
- Czego chcesz Malik?
- Spokojnie, przyszedłem się przywitać. Jak ci minęły święta?
- Yym…bardzo dobrze, a tobie?
- Całkiem nieźle. Gdzie jest Louis?
- Wow, użyłeś jego imienia a nie nazwiska. Oświeciło cię w te święta czy jak?
- Można tak powiedzieć.
- Aha. Nie wiem gdzie on jest – posmutniałem nagle.
- Na pewno niedługo przyjdzie, do zobaczenia Harry – powiedział Zayn odchodząc do chłopaków.

Nie mam pojęcia co mu się stało, ale nie miałem czasu się tym teraz zajmować, myślałem jedynie nad tym gdzie jest Louis. W końcu zabrzmiał dzwonek i wszyscy weszli do klasy, wszyscy oprócz Louisa, którego w dalszym ciągu nie było. Gdy już usiadłem zauważyłem, że przy tablicy stoją dwie osoby. Blondyni, jeden z jaśniejszymi włosami i niebieskimi oczami wydawał się być bardzo przyjazny, a gdy zobaczyłem, że nawiązał kontakt wzrokowy z Zaynem, bałem się, że ten coś mu zrobi, a jednak uśmiechnął się tylko nieśmiało. Czyżby Malik upodobał sobie kogoś oprócz mnie? To by mi ułatwiło życie prywatne. Jak się dowiedziałem później nowi uczniowie to Liam Payne i Niall Horan. To wszystko odciągnęło na chwile moje myśli od Louisa, który właśnie wszedł do klasy.

- Panie Tomlinson, proszę się więcej nie spóźniać – powiedział do niego nauczyciel, po czym Lou zajął miejsce obok mnie.

Po lekcji oboje wyszliśmy z klasy i usiedliśmy pod kolejną salą.

- Gdzie byłeś?
- Zaspałem…
- Louis, spójrz na mnie…gdzie byłeś?
- Mówiłem ci już, że zaspałem.
- Kłamiesz, widzę to. Dlaczego nie chcesz mi powiedzieć prawdy?
- Daj spokój Harry…

Już chciałem mu odpowiedzieć gdy podeszli do nas nowi uczniowie.

- Cześć jestem Niall, a to jest Liam – blondyn wyciągnął do mnie dłoń w geście przywitania.
- Hej, jestem Harry, a to jest Tomlinson.
- Louis! – warknął Lou, a ja się uśmiechnąłem.
- Chcieliście coś konkretnego? – spytałem.
- Ym, tak. Urządzamy imprezę noworoczną, przyjdziecie?
- Jasne – odpowiedzieliśmy równocześnie.
- To dobry pomysł by się wybić w szkole, brawo – uśmiechnąłem się, a potem wszyscy ruszyliśmy na zajęcia.

Nie wiem jakim cudem to się stało, ale Niall usiadł z Zaynem i widziałem, że Malik był lekko speszony jego towarzystwem, lecz po krótkim czasie się wyluzował, ponieważ Horan był naprawdę czarującą i zabawną osobą.

Po wszystkich lekcjach bez słowa ja i Louis rozeszliśmy się w swoje strony i dopiero wieczorem otrzymałem sms-a od niego.


From: Louis x. 
  Przepraszam, że nie mogę ci powiedzieć. Obiecuję, że dowiesz się w swoim czasie. Xx.





Inf. od autorki: Hejo, przepraszam was za tak krótki rozdział, jakoś ostatnio nie mam weny :( Jednak mam nadzieję, że się wam podoba. A tak na inny temat, idzie ktoś z was na 'This Is As'? Jeśli tak to przeczytajcie sobie to http://www.twitlonger.com/show/n_1rm2trs. Enjoy xx.

4 komentarze:

  1. hej wybacz że nie skomentowałam wcześniej w każdym razie zajebisty rozdzialik kochana! <3czekam na next...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. no to się staraj. i nie waż mi się nigdy zawieszać bloga bo nie przeżyje!<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dziś będzie kolejny rozdział więc, czekaj ;*

      Usuń